Dzisiejszy dzień spędziłam w rodzinnym gronie. Rano tata wyrwał mnie ze snu.Cały dzień kręcił się wokół jedzenia. Zjadłam przepyszne śniadanko i poszłam z rodzicami do kościoła. Po powrocie czekał na mnie sernik, babeczki i herbatka <3 Chwila odpoczynku i obiadek. Po południu pojechałam do babci a tam 10 rodzajów ciasta *.* Na koniec kolacja, gdzie najadłam się krokietów za wszystkie czasy. A teraz pytanie : jak zgubić zbędne kilogramy? Chyba w najbliższym czasie będzie to niewykonalne. :DPosiedzę chwilę na kompie i pójdę spać. Bardzo bolą mnie plecy, nie mam pojęcia dlaczego -.-. Może na zmianę pogody? Choć z najbliższych prognoz wynika, że na wiele się nie zanosi. No cóż, mam nadzieję, że na egzamin nie będę musiała iść w zimowej kurtce... See you soon :*.
